kolejny przechłodzony świt

tyle słów tak wiele obrazów
a nie potrafię uchwycić twojego profilu
rozmywasz się giniesz
w spoconych porankach

może zbyt intensywnie wysypiam cię w sobie
schowanego za migotaniem przedsionków
przytulonego do piersi nachylonego
nad łonem gdzie osuwasz się mój pępuszku świata
po linii bioder ku ogrodowi
który dawno nie zaznał czułego dotyku sadownika

tyle nadziei tak wiele oczekiwań
a nie potrafię nawilżyć twoich warg podzielić się
wszechobecną wilgocią która wsiąka samotnie
w osobne przebudzenia
  • Autor notki: Kasiaballou vel Taki Tytoń
  • 01 sierpnia 2015, 12:09:02
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 2

Podoba się (1)

Komentarze (2)

    • k b
    • 03 sierpnia 2015, 14:29:58

    pięknie pięknie.
    kurcze Kasia, jak Ty to piszesz :))

  • poddaję się/ulegam strumieniowi świadomości ;)) dzięki za przychylność :)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się