harfa albo o szarpaniu zmysłów

oczekujesz aż z ust popłynie lepka strużka. chcesz się sączyć
przełykany do ostatniej drgawki. sięgasz po tytuł
najlepszego szermierza. sprawdziłam na własnej organice. miałam cię

aż po skurcze posiadając pod piórem dosiadałam
w słowach obracając lubieżnie oblizywałam się z ciebie. przyjdź
pod moje okno z nagą szpadą. będę wyglądać cięcia
w okolicy podbrzusza skoro nie zostało nic
z profilowanych ostróg którymi jak nikt inny
ujeżdżałeś nie ciało ale serce syreny. teraz oczekuję tylko rozognienia
przerywanego pchnięciami stalowego chłodu i wyhamowania tuż przed
żeby po chwili przyspieszyć. mogę droczyć się

między niestosownymi przygryzieniami języka. najbardziej rozchyla mnie
pewność że pomimo jęków jednak nie przestaniesz. oczekuję wyciszenia
zanim zdecydowanie dobijesz
do ostatniego bastionu i zdążysz skłamać o febrze
która dopada podobno nie tylko lędźwie. a teraz odsuń się

chcę zapomnieć
że byliśmy na oddech.

  • Autor notki: Kasiaballou vel Taki Tytoń
  • 09 sierpnia 2015, 12:12:19
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 2

Podoba się (1)

Komentarze (2)

    • k b
    • 09 sierpnia 2015, 21:44:13

    cóż powiedzieć... bardzo emocjonalne. jednak peelka stara się nad nimi panować poprzez:
    "a teraz odsuń się
    chcę zapomnieć
    że byliśmy na oddech."
    i zdaje się że panuje.
    brak opanowania emocji, ich nazywania i wyrażania, to zmora uzależnionych.
    dało do myślenia, dzięki.

  • to ja dziękuję za Twoje owocne obcowanie z wierszem :) miłego dnia :)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się