Kasiaballou vel Taki Tytoń - Dziennik

inkluz: nowożeńcy powinni pławić się w Bałtyku


Adelajda była kulawa nie tylko z imienia. doczekała się
psa i kota na punkcie kulawego. ten na weselu hardo
odtańcował Kulawiaka. nogi w końcu i tak idą na bok
a tam tropikalny las ciągle wilgotny. w nim Coolwojtas
przemoczony do suchego dyszla orał niczym szyper
w morzu gdzie dna co prawda nie kotwiczył wcale
ale celem lepszego obeznania się z kutrem serfował
w sieci co by rejsy w realu odfajerować niekulawo.

na miodowy pokulali do Egiptu. Coolwojtas skonfrontował
naturalne złoża z wydepilowanymi dobrami last minute
w pakiecie all inclusive. Adelajda jako lwica basenowa
obie grzywy mierzwiła jednakowo dumnie zaś przykurcz
coolwojtasowy oraz przewlekłe leżenie na brzuchu tłumaczyła
chronicznym wzdęciem. top obsługi nie dostrzegała wcale
zajęta gorączkowym chłodzeniem stalowymi źrenicami
rozparowanych ciał ciemnolicych ratowników. i tak im się
pieniło burzyło w poszumach perliło nie tylko od bąbelków.

rozłam nastąpił po powrocie i to przez semantykę. nagle
Kutas okazał się nazwą własną o wiele za długą względem
posiadacza. rodzima studnia była zaś tak głęboka że przy
okrzyku Ale Pizda! nawet nie oddawała echa. wobec poważnego
niedoboru przy niezręcznym nadmiarze rzeczonym orzeczono
rozwód bez orzekania o winie - Egipcjan.
  • 29 grudnia 2013, 09:25:14
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Subtelna różnica


Bóg jest wieczny
chociaż o Nim
wciąż zapominamy

A człowiek przemija tylko
w obliczu niepamięci
  • 29 grudnia 2013, 09:14:26
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 1

Podoba się (1)

Komentarze (1)

  • Ta miniaturka bardzo, bardzo
    zapadnie mi w pamięć ...
    także i o Tobie

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

podprogowo - dlaczego wybaczam - potrafisz wybaczyć sobie?

"nie znam brzydszego ciała
od pedagogicznego"


nie podpowiada dlaczego
szpinak powinien być zdrowy
chociaż wygląda jak gówno. znam kilka -
nie wyglądają najzdrowiej i wygląda na to
że gówno wiedzą

trzeba było poznać banalne deptanie

niby sahara a jednak
najdotkliwiej przesypuje wodę
smakuje się toto na krople

w sypialni zaszeleścisz
"lubię twoje wybory
są takie twarde" -
ale on wie że byłaś dzisiaj o dwa prysznice
dalej i czytałaś

poetko
- spędzasz obce pianie
czy tylko mnie śmierdzą perfumy?

przy śniadaniu zagdaczesz dzieciakowi
że lechoń że barańczak
i
pan względnie nick może nazwisko
(ale w tym miejscu zawsze możesz zakasłać)
- literaturo piękna jesteś

więc dlaczego dłonie drżą
kiedy kładziesz jajko
na chleb
bywa czarny i to jest niepoetyckie
- kurwa
bo szkoda bo żal

bierna swada moja
zdrada tu zostanie

ale ty idź
i ucz
  • 29 grudnia 2013, 08:59:52
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Uznan


Panu Zdzichowi, Małym Wielkim, Fajferowi, Tobie Tygrys i Tym co innymi ciągami ten tego - no dyg i buź :*
  • 29 grudnia 2013, 08:30:50
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

placebo - w sobie najtrudniej pogodzić się z półproduktem


snuję się zwęglonymi ulicami wypalona
po bruk. osmolone ruiny nie zapominają
pamiętać o przeróżnych rewolucjach
z sercowymi łącznie. włączam się
beznadziejnie w ruch pełna nadziei
że Ją spotkam

w okolicy nadwątlonych ideałów spopielonych
marzeń które spływają po mnie
cienką strużką do kanału. z takiego wyszłam
cholernie niedoświetlona ale tutaj
wcale nie jest widniej

z tłumem zombich oszukana przez świętych wykiwana
w piekle bujam się
okopconymi deptakami szukając tej jedynej
hermetycznej krypty tego jedynego

organoleptycznego spojrzenia
po którym poznam Amnezję
doznam sensualnego znieczulenia

nie ciebie zabraknie
tylko wyobraźni




  • 29 grudnia 2013, 03:20:54
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

przetrwaliśmy atom

mój strach ma oczy niebieskie wpatrzone
w ogromny lej po wybuchu [najcięższych napisów]
jakoś ziemia się nie wypisała
z ani jednego obrotu dlatego nadal krążymy.

fala uderzającej bliskości
w podmuchach oddala
dlatego teraz stoimy na przeciwległych krańcach.

świat się skurczył
do rozmiaru przepaści.

oślepiona zbyt zawiłą metaforyką powiem tylko
jestem wściekła
że tak we mnie pierdolnęło
Słonko o skałę. wszędzie popromienna grzybnia
a ja nie mam już nic
nawet koszyka. możesz być dumny
z każdej rozerwanej litery

wszystkie należą do ciebie.
  • 29 grudnia 2013, 02:43:14
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

azymut - aż po pętlę

z kredą w ręku. wszystkie betonowe płyty noszą twoje imię. nosi i mnie
kiedy nie ma dokąd uciec wzrokiem. bezradnie podnoszę na obojętnych
podróżnych. szukam żeby po raz kolejny nie znaleźć. potykam się
o gąszcz zelówek skąd tylko wrastanie w przystanek.

pożądany tramwaj lubieżnie wygina tory stękają. odjechanemu tłumowi
jest tak dobrze jak nam nie było dłużej napisane: na tym chodniku
tłok i gwar a ja zapominam czym pachniesz zaraz po. obijana
między ramionami zupełnie obcego mężczyzny.

spoconą nocą nie dojdziesz i dniem nie dojedziesz. tam
pod semaforem nieobecna pasażerka w zaspanej podkoszulce
skreśla kolejne kółka żeby krzyżykami zabijać czas. całkiem
przeczekana i taka zielona - z ręką w kredzie rysuje czerwone

stop.
____________________________________________________
inspira - http:/www.youtube.com/watch?v=i0J6iq-C_YQ
  • 29 grudnia 2013, 02:35:09
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Skurcze i tiki


Odkąd nauczyłam się oddychać nie tylko tobą
już tak nie boli. Potrafię reglamentować odruchy
kontrolować mimikę i nie dzielić się doznaniami. Piotr też
robi postępy

w pojmowaniu na ile można płodnie nie znosić
czyjejś obecności między nami. Coś mi mówi
że po wszystkim

powinnam sobie znaleźć jakieś zajęcie. Wiesz
skoro nie można transparentnie po żyć
chciałabym chociaż poumierać w sobie
wykrzyczeć cię
z imienia.
  • 29 grudnia 2013, 02:22:56
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okruszek


Lubię cię
mieć pod piórem

egzotyczny płatku utrwalany w ulubionym tomiku
nasionko któremu niekorzystna aura odmawia wilgoci
nawet we śnie. Potajemnie przytaczany w wersach
zaklęty o poranku pod plisami z powiek. Niespełnialny.

Takich chwil nie wyciera żadna gumka nawet korektor
z bezradności zwija w kłębek. Kleks nie pokrywa
odcisków na pergaminie. W myślach niczym perpetuum

mobile wciąż. Nie potrafię nazwać ale umiem ująć
pochowanego w splocie przetaczanego osoczem
na granicy światów. W obliczu pogubienia żaden z nich
ulgi nie przyniesie a i wszechświat cały powetować
straty niech nawet nie próbuje. Niezastąpionyś
kiedy piszę.
  • 29 grudnia 2013, 02:15:29
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Niezbyt kolorowy jednak wybór


Jest prosty a relacje przypominają spiralę
której się pozbyłam. I tak nie zabezpieczyła
przed przewijaniem. Jak w starym kinie

trzymasz mnie za rękę ja ciebie za słowo
pewnie doczekamy kolejnej premiery. Razem
chociaż podzieleni na role. Gram w kronice
ty stoisz za obiektywem kontrolujesz napięcie
żeby nie wyrastało ponad
czarno-białe kadry. Milimetr po milimetrze

tracę czucie w języku jednak tobie się udaje
zachować dobre samopoczucie. Do mnie należy
poczucie humoru prawo wyboru żelu
i sucha cipka.

  • 29 grudnia 2013, 02:11:38
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Czarny punkt


Czas zatrzymany na poboczu
kartki. Margines
z niedotrzymanym terminem niedowiezionym
światłem. I Pióro w dłoni

wciąż żywe
pomimo klepsydry na murze
i krzyża za nim. Zanim wypalona

do czerwoności stanę się jedną z tych cegieł
[spod ściany płaczu] oddaję ciepło
żeby twoje imię tak szybko nie zachodziło

szronem. Ty tam a ja tu zastanawiam się
które z nas pozostało na zakręcie.
  • 29 grudnia 2013, 02:05:37
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Odbiór techniczny


Piotr potrzebuje sukcesu a ja Skały. Z gruntu dobrego
zainwestowania w podłoże. Chyba się podkładam
dla równowagi. Ktoś przecież musi
rezonować drgania znosić porażki. Czasem

naga kładę się na zimny fundament
ale nie wszystko można docieplić
docenić albo tylko wycenić. Poczucie
bezpieczeństwa świadomość bessy
przez okresy grzewcze. Mniej więcej tyle

żeby się nie drapać i dodrapać. Wdrapywać
coraz wyżej dalej. Sięgnąć dachu i nie skoczyć. Zejść
do parteru i nie zbankrutować. Gasić światło.
  • 29 grudnia 2013, 01:47:17
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Witamina Jotpedwa - coby nie zaślepnąć


Potok. Ten się nie dziwi odciskom
na dłoniach chociaż żeby zmyć podróż
stopy tylko zanurzam. W rękach

ciężarki z pytań. Bez treningu
nie ma odpowiedzi. Woda jest
i ziemia we mnie ogień co wysusza
powietrze wzbija piach. Wypłukuję

słońce a strumień odbija światło. Oślepia
dlatego nie członki chłodzić mi ale
spojrzenia. Najniebezpieczniejsze
to te poza oczy.
  • 29 grudnia 2013, 01:44:02
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Tak trudno być sobą


Dziewczynie z rozszczepem podniebienia
albo szczerbatemu chłopakowi proponują
szeroki uśmiech i twardą papierówkę.

kiedy inność przerasta napuszone pyski
marszczą usta drapują cichy staw. widzisz
wszystko z wody właśnie - przelewamy
ciepłą w związkach - wtedy mam pretekst
żeby o tobie pomyśleć.

spieniony dolewasz z nudów chyba
wiesz że szklanka więcej nie pomieści
ale wtedy masz pretekst żeby pomyśleć
o mnie.

technika nie decyduje o ilości wodochciejstwa
stąd samozachowawcze wypieranie i braki
zaufania do fizjologa. unikam tików bolesnych
skurczów w nie mniej bolesnych okolicach
pieczenie uśmierzam głębokim haustem szkockiej.

wiązanie nie jest proste jak związek
wodoru z tlenem. mniej płynne bardziej
zasadowe czasami jak jabłko - kwaśne -
w parzystej konotacji wolnych chociaż
- jak uśmiech - bezwolnych atomów
nie zmienimy. grymasu w stawie

rozlustrowanym bratnimi ale jednak kaczkami. tak
trudno nie być jeszcze trudniej zostać a najtrudniej
rozstać się - z poezją.


  • 29 grudnia 2013, 01:27:19
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Próżnia


Niewiele mam. Ściany takie chłodne i wilgoć
na policzkach przysiadają zachody
zaczerwienione i zbyt odległe

żeby cieszyć wędrowca paleniskiem
sporadycznie wskrzeszanym u podnóża. Jestem wrażliwa
na wstrząsy i tąpnięcia

które odsłaniają sklepienie rozorane korzeniami
uciekającymi przed porankiem; a niech frywolnie
rozkulbaczają niebo. U mnie bez błękitu

i bez jaskółek tak cicho
ale komu potrzebne gwizdanie
skoro światło załamane w szczelinach
myśli zagnieżdżone niczym nietoperze
mają we mnie wejście bez wyjścia zejście
bez wietrznego tunelu. Rozgość się

może podarujesz ogień
a ja ci cienie ożywię historię niejedną
bo nawet skały mają swoje wnętrza.
  • 29 grudnia 2013, 01:22:02
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 0

Podoba się (1)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Aforyzm K**** T****

Czym się różni uznany poeta od poety nieznanego?

Uznany zna wielu ludzi
a nieznany chce poznać
człowieka.
  • 29 grudnia 2013, 01:14:45
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Ech kanikuła


Morze. Tam się staliśmy zbiegami
okoliczności. Plażą uciekającą
przed przypływem

nielegalnych pocałunków
odciśniętych stóp splątanych dotyków
które zapamiętywał niedyskretny piasek.

Żeby się zgubić albo tylko nie odnaleźć -
mając mewy za adwokatów;

jesteś urlopem od wokandy jestem
sprawą pospiesznie domykaną
w aktach.



  • 29 grudnia 2013, 01:02:06
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Atrybuty

Nie ma instrukcji
chociaż często działamy
na zasadzie sprzętów Agiede
szowinistycznego Boga.

Chciał stworzyć tylko faceta
ale przecież ktoś musiał mu rozpalać
ognisko pchły iskać na umyśle prostować
zwoje i przedłużać miecz
którym oznaczał swój teren.

Nie ma instrukcji
chociaż często działamy
na zasadzie Kabekaaka
przeładowując magazynek
mając na celowniku stan
Błogosławiony przez tego samego
apodyktycznego Boga


- maszyny i najemnicy.


  • 29 grudnia 2013, 00:42:54
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Geometria


Mówisz "duży": da się żyć. Samotnie
nawet romb z tortu tylko mdli. Wiesz

ten trójkąt wpisał nam się w widnokrąg
dlatego musiałam znaleźć niewielki kwadrat
i teraz mam ogromne oczekiwania. Nadal

czegoś brakuje "duży" i nie wiem jak
porzucić książki komiksy i krążek
razem z mikserem. Kołujemy po elipsie
a przecież nasz "mały" chce zostać

spidermanem; wystarczy rzut okiem.
  • 29 grudnia 2013, 00:34:24
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 0

Podoba się (1)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Jesteś samotny? Odwiedź na czas samotniejszego od siebie /cz.4 - ost./


Skrytka na Dworcu Centralnym. W środku niechlujnie opakowany w gazetę niewielki pakunek i znowu koperta. Zaczęłam od listu, ale zamiast niego trzymałam w dłoniach coś, na wzór certyfikatu. Certyfikat kamienia szlachetnego, cholera - certyfikat i akt własności brylantu! Ile karatów? Nie - to niemożliwe! A jednak - w gazecie znalazłam pudełeczko, a w nim kamień - ogromny. I karteczkę, skreśloną drżącą ręką: "spełnij swoje marzenia - zorganizuj w Paryżu wystawę swoich prac plastycznych, zwiedzaj świat i nie przestawaj kochać ludzi". Usiadłam, klapnęłam na syfiastej podłodze, bo czułam, że zemdleję. Kiedy minął pierwszy szok już widziałam co zrobię. Więcej: wiedziałam wreszcie co powinnam zrobić z całym swoim życiem i jaką rolę mają w nim do spełnienia inni, zupełnie obcy mi ludzie.
  • 22 grudnia 2013, 20:15:49
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się