bezdech

Autor: Kasiaballou vel Taki Tytoń, Gatunek: Poezja, Dodano: 20 sierpnia 2012, 10:19:33
[tekst został skasowany przez autora]

Komentarze (82)

  • grafo pierwszej wody

    watpię w te próby raczej proponuję siły i energię skierować w inne rejony

  • Mściwa Oleńka w "ofenzywie" ;)

    @Okienko
    Jarku, dyg :)

  • oj nie szukaj tłumaczenia
    zal mi twojego czasu i zaangażowania
    serio

  • nic z tego nie będzie chyba jako terapia ale z literatuta twoje pisanie nie ma nic wspólnego

  • Cmok i kij Ci w bok! hehe...

  • @Lufcik
    P.Zdzisławie, jest mi miło :) Pan to jest taki ciepły Anatol ;)

  • zdrowia:)

  • vice versa :)

    • . .
    • 20 sierpnia 2012, 10:48:03

    :)

  • Ja bardzo przepraszam, ale moje "nie wymaga korekty" to wynik walki ze stroną, która robiła dziwne skoki. Kiedy to się stało jeszcze nie czytałam wiersza, więc nie biorę odpowiedzialności

  • @Alx
    ;)

    @P.Wanda
    :)) Mam farta - jednym słowem, albo dwoma ;)

    • . .
    • 20 sierpnia 2012, 10:54:30

    A czy ja dobrze rozumiem, że jest inspiracja pewnym tekstem teoretycznym?

  • "nie wymaga korekty" zostawiam dla części drugiej. Bardzo piękna

  • @Alx
    Nie powiem :P

  • no to Pan Alex niech również wyjasni co go skłania do wyboru takiego stanowiska?

    bardzo jestem ciekawa
    slinotok z zacięciem grafo nigdy do mnie nie trafiał

  • @P.Wanda
    Uśmiecham się, też mi bliska :)

    • . .
    • 20 sierpnia 2012, 10:56:55

    Pani Aleksandro - napiszę coś bardziej treściwego wieczorem, gdy będę miał więcej swobody w formułowaniu myśli.

  • O cholera, ”slinotok z zacieciem grafo”-no popatrz!brzmi znajomo!

  • rozumiem i szanuję brak konktetnej odpowiedzi

    pozdrawiam

  • Piona Kate! I wszystko na oddziale zamkniętym ;) Ale ma net :))

  • pewno Pan za bardzo nie wie co czyni?

  • To kwestia zazdrosci chyba; panna (pani?)slinotok jest po prostu zazdrosna o liczbe odwiedzajacaych i sympatykow.Wczoraj okazalo sie,ze moje wiersze znalazlam nawet w jakims ”glosie strazaka”...

  • Ten "Pan" jest mój - spadaj, Oleś :P

    • . .
    • 20 sierpnia 2012, 11:05:43

    Pani Aleksandro - jest mi przykro, że z oceną ("brak konkretnej odpowiedzi") nie poczekała Pani do wieczora. Wydaje mi się, że to jest obliczone na rozbudzanie emocji, które mi się nie podobają. W każdym razie ja w to nie wchodzę - do wieczora.

  • @Kate
    Masz rację, niech się gmera w swojej ścisłej dziurce ;)

  • a mnie jest przykro ze stawia pan ocenę ktorej wcale nie potrafi pan obronić
    to swiadczy tylko o tym ze klilka pan w okienko bez zastanowienia

    • . .
    • 20 sierpnia 2012, 11:09:59

    TT: przesadzasz.

  • a emocje powinny być swiadome w pewnych okolicznościach przynajmniej

    • . .
    • 20 sierpnia 2012, 11:11:19

    Pani Aleksandro - skąd Pani wie, że nie potrafię, skoro nawet jeszcze nie próbowałem?

  • co głupota tu się szerzy

    fe

  • ;) no i co mi tam? chcę Olesie ino WQrwić :))

  • teraz pan wystawił ocenę a nie wieczorem
    wymagam swiadomości wyboru i tyle tylko albo aż

  • Nadal bzyka osa jedna :P Co za pasożyt :P

  • nie wie pan czemu ach czemu emocje są ale nie wiadomo czym pachną?

    cha cha

  • Ale mam media - ja pier ole!!! dzięki, Oleś!

  • dobra bawcie sie w emocję i głupotę którą można wypełniać kolejne puste okienka

    do miłego

    • . .
    • 20 sierpnia 2012, 11:17:36

    Pani Aleksandro - mieć świadomość czegoś, a napisać sensowną apologię na jakiś temat to zupełnie inne sprawy. Czy wie Pani, że tekst o spółgłosce (http://poewiki.org/index.php?title=Sp%C3%B3%C5%82g%C5%82oska ) skończyłem pisać w 2008 roku, a od tamtego czasu piszę tekst o samogłosce?

  • (SC)mok! Manku Ty zakręcony :P

  • Nie podoba mi się ani całość, ani fragmentarycznie. No i nie znoszę tego tytułów. Ble! ;-)

  • To do Olki :)

  • Alx, :-)))

  • @Ludwik
    Ja Cię tam czasem rozumiem, chociaż nie do końca :P

  • a ktos to czyta?

    :)))

  • TYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY

  • raczej wątpię

  • do Alex



  • To co tu robisz, Tekla? Nie mąć mi w sieci :P

  • TT, odniosłem się do wpisu Pani Wandy, która oceniła cześć drugą :-) No i co tu podobania, czy nie podobania rozumieć?

  • Oki :) Miłego :)

  • Panie Ludwiku. Już dawno zauważyłam, że nie czyta Pan uważnie, albo czyta Pan nie mogąc się ani na chwilę uwolnić od pamięci o własnej twórczości.

  • Nie podoba mi się. Nie do zniesienia jest dla mnie taka "przepozja" jak "miał w dłoniach odciski andersena"czy "pod skórą nie tylko uśmiech błękitny". Trochę ładnych obrazów w drugiej części, (zakłóconych udziwnieniami niestety) ale całość nie do przyjęcia dla mnie.

  • O! Tototo! ;)

  • Tu w ogole nikt nie czyta prócz Alexa który nie wie co czyta
    i dopiero wieczorem go oswieci czemu?

  • * korekta: "przepoezja"

  • Bo ja romantyczna jestem i nie noszę i nie znoszę lupy :P

  • przepraszam, chodziło mi o III cz.

  • Pani Wando, najwyraźniej operujemy różnymi wrażliwościami, bo faktycznie często zajmujemy zupełnie odmienne stanowiska. No i racja, nie czytam uważnie tekstów, które zdążyły mnie czymś zrazić. Pani robi inaczej? Czyta z całkowitą uwagą coś, co Panią odpycha? Słów o uwalnianiu się od własnej twórczości nie rozumiem.

  • Jakieś personalne pierdoły, osobiste anse, a tu się poezję tworzy, moi Kochani ;) Bądźcie przez chwilę ze mną - dobra? :)

    • . .
    • 20 sierpnia 2012, 12:01:27

    TT: wydaje mi się, że mocno przesadziłaś z ekspresją i osobistymi wycieczkami.

  • Być może. Przepraszam. Ale Taki tytoń... ;)

  • Panie Ludwiku, zawsze czytam dwa razy, szczególnie to, co za pierwszym razem do mnie nie dotarło. Nie dotyczy to oczywiście ewidentnych bzdetów.

  • No, dobra - na zgodę Wszystkim - pośmiejmy się aż po łzy ;))



    cebula pokrojona w piórka

  • Dwa razy mogę czytać jedynie to co do mnie trafia, czymś przyciąga, zachęca. Na inne teksty zwyczajnie szkoda mi zwojów.

  • T.T: ja się w tym gubię. powaga. wydaje mi się, że miejscami brakuje logiki
    (może to moja wina - nie wiem) Niemniej czytam i ciepło pozdrawiam ;)

    Ludwik Perney: Ludwiku czytaj swoje. Dlaczego nam nie przeszkadza poruszać się w różnej poetyce, a Ty (jak słusznie zauważyła Wanda) widząc inną od swojej z góry ją negujesz? Aż tak ciasno pod kopułką? ;P

    Pozdro

  • @Paweł
    Bo się tu kiermasz zrobił i nie możesz się skupić. Tak misie zdaje. Dzięki za próbę. Czółkiem :)

  • w b1 trzecia i czwarta strofa- nie współgrają. wymaga to korekty. b2 i b ostatnie nie budzą zastrzeżeń, Czy jest to poezja? Tak, jest. Czytałem trzy razy, więc nie mam wątpliwości. Doceniam próby wyjścia po za kanony tutaj utarte. Nawet za cenę drwin i poniżania.
    JBZ

  • P.A. co Ci do tego, chłopcze, co ja czytam, co mi smakuje, a co nie? Czyje wiersze MUSZĄ do mnie przemawiać, żebym Twoim zdaniem nie miał ciasno pod kopułką? :-) "Różna poetyka" - sprawdź co znaczy słowo "poetyka"

  • @P.Jerzy JBZ
    Jaki koń jest każdy widzi. Pomyślę nad jedynką, dziękuję serdecznie za dobre słowo.
    K.

  • Ludwiku nic mi do tego :)
    To co czytasz łatwo wywnioskować z Twoich tekstów.
    Słowo poetyka nie jest mi obce, zatem pozwól, że daruje sobie sprawdzanie.

    a kiermasz trwa...

  • :)

  • Paweł, w takim razie masz o sobie wysokie mniemanie. Możesz udowodnić jego słuszność i wymienić mi co czytam? :-)

    Co to są "różne poetyki"?

  • Czepiasz się. Co autor to inna poetyka dlatego użyłem tego pojęcia.
    Przyznaje, że nie wiem co czytasz. Pamiętam Twoje starsze teksty, wydaje mi się, że duży wpływ na nie miały materiały historyczne.

    hej

    • m c
    • 20 sierpnia 2012, 17:02:52

    Fajno.

  • Tomek
    I git :)

  • a jak dla mnie jest ok podoba sie ......skad w Aleksandrze Opalińskiej tyle jadu //??TO DLA MMNIE CIEKAWOSTKA

  • a no między innymi stąd:

    02 sierpnia 2012, 08:26:14

    23-avatar_sm_1043
    Jan Usz


    Do TT słów kilka:

    1. Dzień dobry.

    2. Frustracja, jak widzę, postępuje. Dziękuję za wzbogacenie katalogu inwektyw. Najbardziej podoba mi się "gruchojeb"... :) Ale "pogubiony indianiec" też jest niezły. Tylko "uj" już się opatrzył, więc proponuję wymyślić coś lepszego.

    3. Określenie pozostałych uzytkowników Liternetu "pseudojajogłowymi dupolizami" pokazuje Twoją "elegancję". Ale czy ja przypadkiem nie za dużo od Ciebie wymagam? :)

    4. Też nie jestem fanem ks. Natanka, ale to zupełnie inna para kaloszy.

    5. Prawisz: "Nie jestem damą" i wierzę Ci w 100 procentach. Istotnie, nie jesteś. Rzadko się bowiem zdarza taka kumulacja prostactwa i chamstwa w jednym kobiecym ciałku... Ale to Twój problem, nie mój.

    6. Nie masz do zaoferowania niczego poza głośnym tupaniem różowymi czółenkami, więc trudno traktować Cię poważnie. Widocznie zdarzają się takie przypadki i trzeba je omijać z daleka.

    7. Prawisz w innym miejscu: "tylko mnie zastanawia, że tylu fajnych ludzi wystaje, żeby mu rowa lizać." Jak widać, obrażanie weszło Ci w krew. Poziom Twoich oratorskich zapędów jest raczej mizerny, ale to taka prawidłowość u kobiet, które nie są damami.

    8. "Niech sobie popierdoli". Dzięki za zachętę, ale nie skorzystam. "Pierdolenie" wolę zostawiać innym, bardziej potrzebującym.

    9. A propos "kurewskiego tytoniu". Skoro nie rozróżniasz literatury od rzeczywistości, pragnę Cię uświadomić, że pierwotna wersja (przed korektą, jak słusznie zauważyłaś) odnosiła się do nikotyny, którą się brzydzę od dziecka. Swoją drogą to ciekawe, że tak łatwo utożsamiłaś się z krytykowanym przeze mnie desygnatem... :)

    10. Wyznajesz krótko i dosadnie: "Gardzę dziadem". No cóż, to dość wyrazista deklaracja, która pokazuje Cię w odpowiednim świetle. Ludzie, którym tak łatwo przechodzą przez gardło tego typu inwektywy, zwykle nie mają nic ciekawego do powiedzenia. Twój przypadek potwierdza regułę.

    11. Życzę miłego dnia. Jak widzisz, nawet wśród "gruchojebów" zdarzają się ludzie dobrze wychowani... :)

  • @Renata
    Dzięki za misie :) Na folklor wpływu nie mam. Pozdrawiam :)

  • wiesz Tt CZY kASIABALLU nie bawi mnie jadowite dogasywanie komuś oprócz cietego języczka fajnie piszesz to lubię .. pozdrawiam

  • @Renata
    :)
    re_pozdro!

    • . .
    • 21 sierpnia 2012, 01:30:32


    b I:

    W pierwszej chwili trzykrotne rozpoczęcie wyrazu przedrostkiem przy- wywiera bardzo niekorzystne wrażenie. To wyraźny zgrzyt, dysonans. Potem jeszcze ten temat brzmieniowy jest rozwijany między rozmiękczonym, ale dalej suchym, "andersenem" a zawierającym dodatkowe zawirowanie "patrzyłam" i wzmocnionym brzęczeniem w "krzyżowały. Po tym przygotowaniu wszystkie następne "ż" czy "rz"
    zaczynają grać swoistą rolę zadziorów, które przypominają o tym szorstkim początku. Takie zabawy brzmieniowe mają tutaj swoje uzupełnienie, a może i nawet kontrapunkt w warstwie semantycznej. Szorstki początek ma przecież przełożenie na zimowy krajobraz
    jak z "Królowej Śniegu" Andersena lub "Dziewczynki z zapałkami". Zwłaszcza skojarzenie z tą pierwszą bajką wydaje się tu na miejscu,
    bo w jakimś nurcie wiersz rozdziela szorstki świat Kaja i łagodne klimaty poszukiwań Gerdy. Te skojarzenia szczególnie mocno
    koncentrują się wokół gry znaczeniowej między spółgłoskami (wspólnota) a samogłoskami (samotność).


    b II:

    Tak jak pierwsza część była bardzo żywa i botata w skojarzenia tak druga część jest raczej spokojna. Przypomina to nieco
    sonatowe przejście od allegro do andante, a może nawet do jakiegoś grave. Tekst jest o śmierci. Nawiązuje do znanych
    tekstów Twardowskiego i Szymborskiej. Jest tu trochę ciekawych fraz ("zapiecki... powiedz", "błękit kruszeje", "miska pełna
    czystszej treści"), jest melancholia, jest uspokojenie - wszystko, czego bym się spodziewał po andante. Można się zastanawiać,
    czy te nawiązania nie są zbyt nachalne, nie są zbyt sztampowe, ale z drugiej strony są te mocniejsze dodatki, które sprawiają,
    że jest tutaj interesująco. Nawet ci "bracia mniejsi", którzy pachną nieco znoszonym franciszkanizmem, nabierają innego
    waloru, gdy się usłyszy rym z "treści". Jest tutaj też trochę wskazań, że warto się zamyślić i poszukać ciekawych filozoficznych
    kontemplacji: np. zastanawiając się, czym jest miska wystawiona kotu, który odszedł; czy to kot czy pokój jest pusty, a może
    kot jest wielki? itp.

    b III:

    Tu znowu mamy powrót do jakiejś wersji allegro. Szczególnie trzecia zwrotka jest tutaj interesująca. Tam jest sporo żartobliwego
    prawadzenia opowieści. Sporo dobrego robi tutaj ten "owerlok prujący przez miasta" (przypomina się nieco statek-biurowiec w jednej
    z fabuł Monty Pythona). Gdy się zaś to zobaczy, to i naturalny wydaje się komizm nieco abstrakcyjnej frazy "błękit drapuje
    cudakom ponadczasowe gagi". Cała ta Wanda w tym świetle nabiera nowego, intersującego waloru, bo nie jest to Wanda, która
    rozpacza, bo nie chciała Niemca, ale jest to Wanda, która coś knuje, kreuje rzeczywistość niespodziewaną i podstępną, ale
    nie po to, żeby zranić, ale po to, żeby rozbawić.

    Ogólnie kompozycja wydaje mi się bardzo ciekawa i spójna. Podoba mi się ten cały układ.

    • m c
    • 21 sierpnia 2012, 11:03:45

    Fajna interpretacja. Przydałby się taki komentator na Licie:) Bo chyba on nie stąd?

  • RE
    Anonim? E, nie.. - dziękuję, Alx za świetną egzegezę :)
    Tomku, dokładnie i byłoby Was Dwóch :)

DODAJ KOMENTARZ: Skasowanych treści nie można komentować